|
| BIOGRAFIA |
Piotr Dym przyszedł na świat w ostatni dzień wakacji – 31 sierpnia 1976 roku w Górze Śląskiej.
Rodzinna miejscowość Piotra nie jest zbyt duża, bo liczy sobie zaledwie 13 tys. mieszkańców. Dziś mieści się tam Urząd Starostwa Powiatu Góra na Dolnym Śląsku; dawniej była to południowa część województwa leszczyńskiego. Było to zapewne podyktowane położeniem geograficznym, ponieważ Góra w prostej linii, od Leszna oddalona jest tylko o 20 kilometrów. Bliskość ta spowodowała, że Piotr będąc jeszcze dzieckiem swą sportową pasję przelał na drużynę „byków”.
Do szkółki żużlowej w KS Unia Leszno zapisał się mając szesnaście lat, a więc w 1992 roku. Ogromna popularność „czarnego sportu” w regionie sprawiła, że oprócz nastoletniego Piotrka do szkółki zapisało się około 60 młodych chłopaków, chcących zostać żużlowcami.
Jego droga do osiągnięcia „żużlowego prawa jazdy” była okupiona przez liczne kontuzje: w1993 złamał nogę i obojczyk, rok później (1994) po raz kolejny odnowiła się kontuzja obojczyka. Jednak Piotr nie załamywał rąk i wcale go to nie zniechęciło do tej dyscypliny sportu.

23 sierpnia 1994 roku na torze w Częstochowie przystąpił do egzaminu na licencje żużlową. Egzamin zakończył pozytywnie uzyskując numer licencji 1319. Spośród tamtych młodych żużlowców tylko Piotr i Tomasz Rempała po dziś dzień startują na żużlowych torach.
Pierwszym trenerem Piotra był Bernard Jąder. Później żużlowych szlifów nabierał u Romana Jankowskiego i Andrzeja Pogorzelskiego.
Po zdaniu licencji Piotr Dym w oficjalnych zawodach zadebiutował 17 września 1994 roku na torze w Zielonej Górze. Jego „pierwszy raz” miał miejsce podczas czwórmeczu młodzieżowego. Dołożył swoje 4 („grosze) punkty (1,2,1,0) do 20pkt. Unii, która tego dnia zajęła drugie miejsce. Przez pierwsze dwa lata swoich startów Piotr zbierał doświadczenie głównie w imprezach młodzieżowych i turniejach towarzyskich.
Rok 1996 to dla Piotra czas wielkiej zmiany i zarazem nowej sportowej drogi. Został wypożyczony do nowo reaktywowanego rawickiego klubu. Właśnie w barwach Kolejarza Rawicz po raz pierwszy wystartował w meczu ligowym. Stało się to 8 kwietnia, i miało specyficzny charakter, ponieważ rywalem Kolejarza był macierzysty klub Piotra – Unia Leszno. Pomimo, że tor znał bardzo dobrze to debiutu nie mógł zaliczyć do udanych. W trzech startach razy wjechał w taśmę i dwa razy przyjechał ostatni, a jego zespół doznał sromotnej porażki 64:26. Przez cały sezon w meczach ligowych Piotr Dym nie błyszczał, jednak był to jego pierwszy poważny rok jazdy, a w kilku biegach pokazał, że umie i chce zdobywać punkty.

Kolejny sezon w wykonaniu Piotrka Dyma był bardziej udany (1997). Po raz pierwszy w meczu ligowym przy nazwisku Piotrka, w programie można było zapisać „3”, a stało się to faktem w Rybniku. W kolejnym spotkaniu, z Wandą Kraków, zapisał na swoim koncie, do tej pory „dziewiczy” dwucyfrowy wynik. Powoli stawał się silnym punktem drużyny.
Czytaj dalej >>
|
|
|
|